Pierwszą rzeczą, która psuje się w taniej baterii, rzadko jest zawór. Jest to wykończenie. Plamy po wodzie wżerają się, połysk matowieje, w ciągu dwóch lat powierzchnia wygląda na dziesięć lat starszą. Dlatego coraz więcej fabryk przechodzi naPVD.
PVD, czyli fizyczne osadzanie z fazy gazowej, wiąże cienką warstwę metalu z korpusem baterii w komorze próżniowej. W przeciwieństwie do galwanizacji, która osadza się na powierzchni, PVD wtapia się w mosiądz. Powłoka ma zaledwie mikrony grubości, ale jest twardsza od chromu i znacznie bardziej odporna na zarysowania i korozję.
Tradycyjne chromowanie wykorzystuje kąpiel chemiczną. Z czasem wilgoć wnika pod warstwę, mosiądz pod spodem utlenia się, a powłoka łuszczy. Codzienna para i woda przyspieszają ten proces. PVD eliminuje ten słaby punkt: brak płynnych chemikaliów, brak punktów łuszczenia, brak pęcherzy.
Zakres kolorów to kolejny powód, dla którego PVD zyskuje na popularności. Galwanizacja ogranicza Cię do chromu i niklu. PVD pozwala na szczotkowane złoto, różowe złoto, gunmetal i brąz patynowany, wszystko z tą samą twardością. Bateria ze złotym PVD nie blaknie w ciągu roku, tak jak malowane lub lakierowane wykończenia.
W kwestii pozyskiwania, PVD ma znaczenie na dwa sposoby. Zmniejsza liczbę reklamacji gwarancyjnych: wykończenie, które się utrzymuje, oznacza mniej zwrotów. I sygnalizuje jakość. Konsumenci, którzy badają armaturę łazienkową, coraz częściej rozpoznają PVD jako znak baterii zbudowanej z myślą o trwałości. To jest argument sprzedażowy z realnym wpływem na marżę.
Proces nie jest tani. Urządzenia do komór próżniowych są droższe niż wanny galwaniczne. Ale w miarę jak coraz więcej fabryk dodaje linie PVD, luka kosztowa się zmniejsza. To, co było zarezerwowane dla luksusowych projektów hotelowych, dociera do marek średniej klasy.
PVD zmienia to, jak długo bateria wygląda na nową. Na rynku, gdzie remonty mają służyć przez dekadę, to ma znaczenie. Ta zmiana nie jest trendem. To branża naprawia słabość, którą kupujący tolerowali zbyt długo.